HOME KONTAKT NOWOŚCI HISTORIA SZCZEPIENIA ZDROWIE LINKI
BEZPŁATNA WYPOŻYCZALNIA
RAK W
POMORSKIM
SIEDZIBA
RUCHU
BADANIE JEZIOR
ATOM, ELEKTROWNIE
GLOBALNE OCIEPLENIE
Z ŻYCIA ORGANIZACJI
MUZEUM
ENERGIA ODNAWIALNA
AKTUALNOŚCI I KOMENTARZE
PODRÓŻE

"Nie bójcie się prawdy"
Jan Paweł II


            W ostatnim okresie pojawia się w Naszym Dzienniku, cała masa różnych prac z dziedziny historii najnowszej stojąca w jaskrawej sprzeczności z prawdą.
I tak podawane informacje dotyczące tzw. wojny bolszewickiej maja się nijak do rzeczywistości.
Np w art.Walki partyjne z wojskiem w tle ks.prof.Czesław Bartnik pisze , cyt; “ wojna bolszewicko -polska w 1920 r.......”

     Nie było żadnej jednej wojny w 1920r.
Trzeba skończyć z gazetowymi hasłami.
Wypada przypomnieć kto powołał tzw.Armię Czerwoną. Otóż w 1917 roku niejaki Lewa Bromstain vel Lew Trocki,
żydowski dziennikarz z USA, realizując plany banków Openhaimera.
Khoen, Wartburga z dwiema walizami złotych monet
[zdjęcia rozsypanych monet uwidocznili dziennikarze]
przyjechał do ówczesnej Rosji i zaczął tworzyć tzw armię. W pierwszym okresie była to zbieranina hołoty i bandy z całej Rosji
nieposiadające żadnej wartości bojowej. Przecież obronę "rewolucji" przed Wranglem, Denikinem Kołczakiem i innymi wzięły na siebie w liczbie prawie 1000 000 żołnierze regularnej armii niemieckiej.
Nie posiadając armii już 18 stycznia 1918 roku Komitet Centralny podjął decyzję "pochodu" na zachód i połączenia się z największą grupą żydo-komuny jaka w tym okresie znajdowała się w Niemczech[Spartakus, Róża Luksemburg itd].
Stąd rozpoczęły się najazdy na Polskę,będącą przeszkodą w zjednoczeniu się 1500 000 komunistów rosyjskich z 5 000000 komunistów niemieckich.

     O tym co to były za bandy najlepiej oddają pamiętniki tamtych czasów np.
“ Walczyliśmy z hordami bolszewików, idąc w ramie z hordą Kołczaka,
która niemiała nad przeciwnikiem żadnego tytułu do wyźszości,
i tu i tam – ta sama dzicz ludzka, o jakiej Europejczyk nie moźe mieć najmniejszego pojęcia."
I dalej “ Widziałem trupy moich żołnierzy, dobitych na polu obcasami w twarz,
żywcem obdartych ze skóry, spalonych na wolnym ogniu. Oglądałem u swych stóp martwe ciała towarzyszy broni, zmasakrowane w sposób,
który nawet na fotografiach, zdjętych ku świadectwu wzbudzał w widzu nieprzezwyciężone torsje obrzydzenia i lęku .
Wtedy już czułem, że to nie zwyczajny mord, że to nie zwyczajna wojna. I zaczynałem pojmować,
iż na mordowanie wg humanitarnych paragrafów haskich i genewskich konwencji nie masz miejsca i czasu tam, gdzie o duszę Ludzkości śmiertelny toczy się bój”

{Eugeniusz Małaczewski Sopot 1990]

     W okresie od 1918 do 1920 było 5 - 6 kampanii przeciwko Polsce.
Jak wspomniałem zbieranina komunistyczna nie była w stanie walczyć z powstającą armią polską.
Opisuje zachowanie tej pożal się Boże armii doskonale Zofia Kossak i inni autorzy np. cyt:
     “ Ledwośmy zdążyli go wytrącać,r oznosząc na bagnetach i szablach bose i głodne kupy najeżdzców,
którzy potraciwszy głowy i dowódców umykali w popłochu”

i dalej “ W oknach nie zostało ani jednej całej szyby, Nie od kul wyleciały – powytłukano je snać naumyślnie kolba, kijem, pięścią,
z sołdackiej chandry, dla zbytku. W pokojach wszystka posadzka była dokładnie wyważona,
klepka po klepce wydarta ze spoin. W pośrodku izby, niegdyś jadalnej, pozostała kupa popiołu i węgli po ognisku, wzniecionym połamanymi meblami.
Komu i po co przydał się ten ogień – nie wiadomo, było lato upał dokuczał nawet w nocy , a dla uwarzenia strawy znajdowała sie obok dobrze urządzona kuchnia”
i dalej “ I co w ogóle szczególnie mię uderzyło w całym tym rozgromionym domu, to mnogość tego specyficznie moskiewskiego zostawiania po sobie zelżywej, śmierdzącej pamiątki [ kału]; w każdym kącie,
w pośrodku każdego pokoju, na parapetach okien, na rozprutych materacach łóżek, na potłuczonej klawiaturze rozbitego fortepianu. Szczególnia to chuć robić ze wszystkiego kloake”

[ podobnie wyglądały sto lat potem koszary oddawane Polsce np. Borne Sulinowo lub Legnica]
i dalej ” w oglądanym z dołu, olbrzymiejącym w oczach potworze, rozpoznaliśmy zwierzę, właściwie bardzo pospolite.
Był to potężny koń, z rasy pociągowych, tak zwany perszeron.
Ale był to koń – obdarty ze skóry. Wzdychając głęboko a postękując prawie ludzkim głosem, wgramoliło się to coś, to żyjące ścierwo końskie aż na szczyt wzgórza. Jakże ohydnie świeciła ta poruszająca się kupa mięsa, odartego dokładnie ze skory, oprócz końskiego łba, który zwisał do ziemi ciężarem nie do udżwignięcia!


  • patrzcie koledzy, ten koń ma złamaną nogę. Nie mogli go zabrać ze sobą, to, psiakrewie, skórę z niego zdarli i ze sobą zabrali, objaśniał kapral żołnierzy Eugeniusz Małaczewski

    W tej sytuacji mówienie i pisanie w XXI wieku o jakiejś armii czerwonej jest nie tylko nadużyciem ...A podobnie zachowuje się ta dzicz np. w latach 1980 w Afganistanie i obecnie w Czeczenii. Vide pamiętniki “Afgańców” np zakopywanie żywcem mieszkańców afganistanu i codzienne siusianie im na głowy. Mocz jest kwasem. Po kilku dniach skóra pęka i zaczynają chodzić po gołej czaszce larwy much. Człowiek umiera po ok. 7 -10 dniach”

  • O tym, że Niemcy współpracowali z Komunistami świadczy także ich zachowanie w czasie organizowania plebiscytów i potem powstań na Śląsku. Wyraźnie widoczna jest tu współpraca i synchronizacja czasowa działań. Zakończona traktatem w Rappallo już w 1922roku. Jak wiadomo traktat ten pozwolił Niemcom na ćwiczenia swojej armii na poligonach rosyjskich aż do 1939r.

    Tzw kampania kijowska w 1920r. była zwykłym uderzeniem wyprzedzającym kolejne uderzenie sowieckie. Plan sowiecki był prosty. Jedna grupa pod dowództwem Tuchaczewskiego miała iść przez Polskę -Warszawę na Berlin a druga pod dowództwem Budionnego przez Lwów na Węgry i Austrię. Uderzenie Sikorskiego było bardzo udane. To co potem nazwano blickrigiem armii niemieckiej tj 30 km marszu dziennego, było nieudolnym naśladownictwem Sikorskiego którego oddziały pokonywały 80 km dziennie. Konieczność szybkiego odwrotu Sikorskiego z Kijowa spowodowana była zdradą 107 pułku żydowskiego, który przepuścił odziały Budionnego na tyły wojska Sikorskiego. Dwukrotna zdrada i przepuszczenie sowietów zmusiło Sikorskiego do gwałtownego wycofania się z Ukrainy. Dopiero rozkaz gen Rozwadowskiego zamykający wszystkich żydów w zamkniętymobozu łącznie z pisarczykami pozwolił armii polskiej na przegrupowanie się i zaatakowanie sowietów.

    Robienie z Tuchaczewskiego wybitnego dowódcy jest propagandą gazetową. Jak wiadomo ten młodszy oficer carskiej Rosji przeszedł na stronę bolszewików. Jego późniejsze poczynania świadczą dobitnie, ze żadnym strategiem nie był. Opisuje to dokładnie W.Suworow. Jeżeli dowódca dostaje polecenie kierunku natarcia to wiadomo, że bez zmiany rozkazu z góry nic sam nie zrobi .Podobnie Budionny dostał rozkaz wytyczający kierunek uderzenia i bez zmiany tego rozkazu nie mógł zmienić kierunku marszu. Zmiana rozkazu musiała przyjść z góry od Trockiego i komitetu, a to wymagało czasu. Jak Komitet Centralny uzgodnił stanowisko to już było po bitwie. Tak więc powtarzanie komunistycznej propagandy przez ks.prof.Bartnika o rzekomym geniuszu Tuchaczewskiego i wojnie 1920 roku jest niepoważne. Dodatkowo o ścisłej współpracy w tym okresie, wojska niemieckiego z sowieckim świadczy sprawa najpierw internowania uciekających rezunów Tuchaczewskiego w Prusach a potem szybkie ich wypuszczenie wbrew traktatom międzynarodowym. Co w kilka miesięcy póżniej pozwoliło Rosjanom wziąść udział w bitwie nad Niemnem

    Wojsko zawsze wypełnia polecenia z góry tak było w każdej armii sowieckiej i potem w armiach satelitarnych w Polsce, Czechach i w Węgrzech. Podobnie było w czasie tak zwanego przewrotu majowego w 1926r. Za pieniądze masonerii angielskiej tj dokładnie 800 000 funtów Piłsudzki dokonał obalenia prawowitego rządu. Jako człowiek uczciwy 200 000 niewykorzystanych funtów zwrócił anglikom i pokwitowanie znajduje się u nich do dzisiaj. W Aktach Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pisanie więc , że cyt :”prezydent Wojciechowski, skądinąd bardzo szlachetny człowiek, nie zrozumiał chwili i nie chciał ustąpić” jest nie na miejscu. W praworządnym państwie żaden uczciwy obywatel nie powinien podać ręki zamachowcom a nie stawiać im pomniki.

  • Tak więc oddziały wojskowe dokonując przewrotu wojskowego na zlecenie Piłsudskiego w tzw. wolnej Polsce wypełniały polecenia korporacji międzynarodowych podobnie jak dzisiaj walcząc w Iraku czy też Afganistanie. Zresztą tych samych, które Hitlera pięły w górę co doprowadziło do tragedii II Wojny Światowej

     Rozpatrywanie tzw października 1956 bez analizy sytuacji międzynarodowej jest bez sensu.
Przypisywanie jakieś grupce samodzielności i podejmowania działań mogących obalić rząd w państwie gdzie co dziesiąta osoba współpracowała ze służbami specjalnymi wskazuje na zupełne niezrozumienie sytuacji. Owszem byli puławiani i natolińczycy ale zarówno jedni jak i drudzy realizowali polecenia służb moskiewskich. Wiadomo, że Informacja Wojskowa przyszła do nas z Dywizją Kościuszkowską.
W 1943 roku powstała w Rosji Dywizja kościuszkowska na bazie dywizji gwardii. W każdej dywizji gwardii był batalion GRU potocznie zwany razwiedką. Przecież sam Jaruzelski się przyznał, że był “zwiadowcą”.
W 1953 roku prawdopodobnie zamordowano Stalina i władze przejęło wojsko.
Trzeba pamiętać, że nie było sekretarza Chruszczowa tylko był generał Chruszczow. Tak więc wojsko przejęło władzę w Sowietach i potem kolejno likwidowało aparadczyków w krajach satelitarnych.
Przecież doskonale są znae fakty początków rozruchów w Polsce. W Bydgoszczy, Poznaniu i Szczecinie przed kinami młodzi wojskowi zaczynali rozróby.
Przyjeżdzająca policja zostawała atakowana przez rzekomo przypadkowy tłum i potem całość kierowała się na siedziby bezpieki.
Jak sytuacja wymknęła się z pod kontroli to kierowani inne odzdziały do tłumienia rozruchów. To wszystko jest opisane i znane. Dlaczego o tym nie pisze ks.profesor Bartnik?

     Władzy też nie objął niejaki Ochab ale generał Ochab. Jest to zasadnicza różnica. W 1981 roku w ładzę też objął generał Jaruzelski mamy więc tradycję w “robieniu na życzenie wojskowych zamachów stanu w Polsce w okresie ostatnich 80 lat.

     Podobnie zamieszek w 1968 roku w Polsce nie wolno rozpatrywać bez uwzględnienia wojny Izraelsko – Egipskiej w 1967r.
Armia Izraelska potrzebowała nowych oddziałów mięsa armatniego do obsadzenia nowo zdobytych terytoriów. W latach 1968 -1969 ponad 27 000 wojskowych wyjechało z Polski do Izraela.
To są prawie 3 dywizje doskonale przeszkolone.
Głownie uciekali przecież specjaliści, lotnicy, czołgiści,łącznościowcy itd. Tak więc dzięki panowaniu nad mas mediami mogli Zydzi tj Mossad dowolnie kształtować opinię publiczną.
Jak widać robili to bardzo skutecznie bo efekty tych manipulacji prasowych możemy obserwować do dzisiaj.

     Okrągły stół to tez była przecież robota wywiadu wojskowego. A nie Sb. SB to byli chłopcy na posyłki.
Przecież szefem państwa był generał jaruzelski jedyny przedstawiciel Moskwy w Polsce od 1954 roku na czołowym stanowisku [ nie do ruszenia]. Normalnym przekłamywaniem jest podawanie w prasie, że genrał Kiszczak był ministrem Spraw Wewnętrznych.
Kiszczak był oficerem Inforamcji Wojskowej od samego początku swojej kariery.
Przejął MSW na polecenie Jaruzelskiego aby po pierwsze zapewnić wojsku czytaj Inforamcji Wojskowej córce GRU kontrole nad istniejacymi służbami militarnymi.
Po drugie aby wejść w posiadanie tajnych akt SB i Policji.
W ten sposób Informacja Wojskowa – GRU w rękawiczkach posiadła owe słynne teczki

     Obecnie 16 lat po rzekomym przejęciu władzy przez Polaków nic się nie zmieniło. Ustawa lustracyjna ma już praktycznie tylko znaczenie historyczne. Przecież agenci wojskowi z lat osiemdziesiątych są już dawno na wysłudze lat lub emeryturze. Obecnie istnieje co najmniej 3 garnitur tj dzieci lub wnuki tamtych oprawców. I to można prześledzić. Dlaczego z taką łatwością zmieniali w latach 1947 -50 nazwiska. Dziennik Bałtycki z tamtego okresu był pełen podawanych zmian nazwisk. Niektórzy zmieniali je 3 krotnie.

     Obecni agenci tzw wpływów Oleksy i inni nie muszą się juz męczyć fizycznie.
Wystarczy, że jak np Pol podpiszą z Rosją kontrakt na dostawy gazu do Polski uzależniający nas na 20 lat podobnie spraw Banku Lubelskiego czy też FOZU.
Nikomu włos z głowy nie spadł. Prof.Przystaw ai Dakowski opisali w wydanej za własne pieniądze całą aferę już w 1993 roku.
I co i nic.
Dopiero po 16 latach , zmniejszeniu kwoty zrabowanych pieniędzy prawie 100 krotnie skazano jednego z figurantów.
A jak się nazywają głowy?!!!

     Adrem czy w tej sytuacji nie byłoby lepiej aby KUL przynajmniej do czasu opublikowania listy agentów, zajmował się pracami naukowymi na temat mordów na Zamku lubelskim w latach 1945 54 czy też mordowaniem i wysyłaniem Polaków z Majdanka.
Czyż nie jest paradoksem historii, że 16 lat po rzekomym odzyskaniu niepodległości Wielki Uniwersytet KUL nie postarał się o opracowanie naukowe tych wielkich ośrodków ludobójstwa.
Przecież Majdanek jako obóz niemiecki działał 3-4 lata a jako obóz sowiecki ponad 5 lub więcej.
I uczy się dzieci o obozie niemieckim a ani słowa o obozie sowieckim.
      Dlaczego księże profesorze Bartnik?!!!

SPRZECZNOŚCI
Powstania śląskie
LUDOBÓJSTWO ZSRR
POLACY A USA